Bitwa o Fort Washington, stoczona 16 listopada 1776 roku na północnym krańcu Manhattanu, była jedną z najcięższych porażek Armii Kontynentalnej podczas wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Dowodzone przez generała George’a Washingtona siły amerykańskie broniły fortu przed zdecydowanym natarciem wojsk brytyjskich i heskich pod dowództwem generała Wilhelma von Knyphausena. Fort Washington miał strategiczne znaczenie, jednak był słabo przygotowany do obrony przed skoordynowanym atakiem z kilku stron. Brytyjczycy przeprowadzili jednoczesne natarcie lądowe i rzeczne, stopniowo przełamując opór Amerykanów. Po kilku godzinach walk fort został zdobyty, a ponad 2800 żołnierzy amerykańskich trafiło do niewoli.
W trakcie tej bitwy zapisała się w historii Margaret Corbin, jedna z pierwszych kobiet-żołnierzy w dziejach USA. Towarzyszyła ona swojemu mężowi, Johnowi Corbinowi, który był kanonierem w artylerii obsługującej działa fortu. Gdy John Corbin poległ od ognia artyleryjskiego, Margaret natychmiast przejęła jego stanowisko i kontynuowała obsługę działa pod ciężkim ostrzałem. Walcząc ramię w ramię z mężczyznami, Margaret Corbin została ciężko ranna – kula rozerwała jej ramię, a kolejne rany spowodowały trwałe kalectwo. Mimo to jej postawa stała się symbolem niezwykłej odwagi i poświęcenia. Zmarła w 1800 roku.
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz