Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą forum romanum

Zdobycie Rzymu przez Wizygotów w 410 roku n.e.

W nocy 24 sierpnia 410 roku Wizygoci przedarli się do miasta bramą Porta Salaria. Około trzy dni przy pomocy rzymskich niewolników grabili wszystko co tylko wpadło im w ręce. Palono i plądrowano ważne budynki takie jak mauzolea Augusta i Hadriana. Zniszczone zostało Forum Romanum i znajdujące się na placu bazyliki Julia i Aemilia. Spalono Ogrody Salustiusza, których później już nie odbudowano. Oszczędzono budynki okolic starej kurii rzymskiej i bramy Porta Salaria. Wizygoci z racji tego że byli arianami pozostawili nienaruszone budowle chrześcijańskie w tym dwie główne bazyliki Piotra i Pawła. Warto przywołać postać Marceli Rzymianki (pochodzącej z rodu Marcellich, będących gałęzią rodu Klaudiuszy). Gdy owdowiała po siedmiu miesiącach od wyjścia za mąż zaczęła wieść życie ascetyczne wzorem mnichów egipskich, poświęcając się wyłącznie modlitwie i studiowaniu Biblii. Utrzymywała bliski kontakt ze św. Hieronimem ze Strydonu. Została dotkliwie pobita przez Wizygotów nie wierzących, że wiod...

Venatio w antycznym Rzymie

Walki w amfiteatrach są powszechnie kojarzone głównie z gladiatorami walczącymi w pojedynkach. Venatio oznacza „polowanie” (liczba mnoga venationes). Był to rodzaj rozrywki polegającej na polowaniu i zabijaniu dzikich zwierząt. Venationes odbyły się po raz pierwszy z inicjatywy Marka Fulwiusza Nobiliora, który świętował swoje sukcesy w greckiej kampanii przeciw Związkowi Etolskiemu w 186 p.n.e. Zorganizował igrzyska, w których gladiatorzy walczyli z lwami i panterami. Prawdopodobnie zainspirowała go rzekoma rozrywka Aleksandra Wielkiego polegająca na rzucaniu lwów przeciwko ludziom i psom. Do Rzymu sprowadzono egzotyczne dzikie bestie z najdalszych zakątków Cesarstwa, a polowania odbywały się rano przed popołudniową główną imprezą pojedynków gladiatorów.  Venatio na rzymskiej arenie (rys. Pierre Probst)           Polowania odbywały się na Forum Romanum, w Saepta Julia na Polu Marsowym i w Circus Maximus, chociaż żadne z tych miejsc nie zapewniało tłumo...